List do Wspólnoty Apostolatu Maryjnego w Polsce.

Chełmno, 30.05.2020, wspomnienie Błogosławionej Marty Wieckiej CM

Kochana Wspólnoto Apostolatu Maryjnego!

Myślę teraz o każdej i każdym z Was tworzących tę cudowną Maryjną Rodzinę. Jak wiecie
z różnych źródeł, po 20 kwietnia doszło do masowego zarażenia koronawirusem w dwóch Domach
należących do Prowincji Chełmińsko – Poznańskiej Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia. Ponad 70
osób (zdecydowana większość to Siostry) udało się do izolatorium w Ciechocinku, do szpitala w
Grudziądzu, oraz rozpoczęło zmagania z wirusem w Poznaniu.
Z grupą 25 Sióstr pojechałem do Ciechocinka, skąd po dwóch tygodniach wraz z
większością Sióstr wróciliśmy do Chełmna. Mając wyniki negatywne zostaliśmy zaliczeni do grona
ozdrowieńców.
To nie był łatwy czas – izolacja, niepewność, trud znoszenia choroby. Ogromną pomocą
były liczne wyrazy wsparcia i, przede wszystkim, modlitwa.
W rozmowie telefonicznej Pani Małgorzata Daszczyszak – Moderator Krajowa zapewniła
mnie i Siostry o Waszej modlitwie – indywidualnej i wspólnotowej.
Chciałbym dzisiaj za każdą modlitwę podziękować. Dla osób chorych tak ważne jest, że nie
są sami, że mają dla kogo walczyć, że mają do kogo wracać.
Wiem, że na Apostołki i Apostołów Maryjnych można liczyć zawsze!
Dzisiaj w naszym chełmińskim kościele modlimy się godz. 18.30 Nowenną do Matki
Bożej Objawiającej Cudowny Medalik. Jesteście objęci tą modlitwą, osobiście pamiętam o Was
codziennie. Ufam, że Niepokalana wyprosi Wam potrzebne łaski i przyniesie miłość Jezusa.
Koronawirus zebrał, niestety, bolesne żniwo. Przedwczoraj zmarła kolejna, szósta już
Siostra Miłosierdzia. Pięć z Nich – S. Jadwiga, S. Regina, S. Maria, S. Joanna i S. Izabela należały
do chełmińskiej wspólnoty. Ostatnia Zmarła, kolejna S. Jadwiga należała do wspólnoty w Poznaniu.
W szpitalu i w izolatorium pozostają nadal chore Siostry, niektóre są w poważnym stanie.

Proszę Was, nie ustawajcie w modlitwie!
Przebieg choroby w moim przypadku był znośny, po powrocie do Chełmna zrobiłem
wszystkie konieczne badania i okazało się, że jestem całkowicie zdrowy. Nic nie stoi więc na
przeszkodzie, by się zabrać do solidnej, kapłańskiej roboty. Ostateczne wyniki otrzymałem w Dniu
Matki, w dniu, w którym pamiętamy także o naszej Matce niebieskiej. Jak nie kochać Maryi!
Dziękuję jeszcze raz za modlitwę. Życzę Wam, aby Maryja przyniosła dary Ducha
Świętego. Niech wyprasza gorliwość apostolskiego zaangażowania. Dzisiaj tak bardzo potrzebne
jest świadectwo naszej wiary. Niech Maryja nam nieustannie towarzyszy w Waszym codziennym
życiu.
Wszystko z Niepokalaną!

Błogosławię z całego serca –
Ks. Jacek Wachowiak CM